Uważajmy na internetowych oszustów
Atrakcyjna oferta i link przypominający znany serwis mogą skończyć się utratą pieniędzy lub dostępu do konta. Sprawdź, jak się chronić.
Internetowi oszuści wciąż stanowią poważne zagrożenie. Wykorzystują pośpiech, zaufanie i nieuwagę, by wyłudzić pieniądze albo uzyskać dostęp do kont bankowych. Policjanci apelują o ostrożność na portalach sprzedażowych - chwila nieuwagi może oznaczać utratę oszczędności.
Oszukanym można zostać zarówno podczas kupowania, jak i sprzedawania przez internet. Przestępcy podszywają się pod kupujących lub sprzedawców, a za pomocą fałszywych odnośników próbują zdobyć dane do bankowości. W sieci zamieszczają również nieprawdziwe oferty i tworzą fikcyjne strony. Kuszą wyjątkowo niskimi cenami, by skłonić zainteresowanych do szybkiego zakupu. Gdy otrzymają przelew, mogą zerwać kontakt albo przejąć kontrolę nad kontem bankowym poszkodowanego.
Jedna z metod polega na podszywaniu się pod znane platformy sprzedażowe. Atrakcyjne lub już niedostępne towary, często sezonowe i cieszące się dużym zainteresowaniem, pojawiają się w ogłoszeniach, mediach społecznościowych, na stronach sklepów internetowych, a nawet na konkurencyjnych platformach. W rozmowie sprzedający mogą powoływać się między innymi na brak zaufania do danej platformy, likwidację asortymentu czy opłaconą umowę transportową. W ten sposób próbują skłonić kupującego do przejścia na spreparowaną stronę.
Oszuści mogą sami poruszyć temat bezpieczeństwa i przesłać prawdziwy odnośnik do informacji o ochronie kupujących i sprzedających. Później przekazują jednak kolejny link, którego nazwa jest łudząco podobna do adresu znanej platformy. Jeśli klient dokona zakupu i przeleje pieniądze, kontakt ze sprzedającym może się urwać.
Popularne serwisy internetowe korzystają z własnych, oficjalnych adresów, chronionych jako element marki. Rejestrowanie bez zgody właściciela domen zawierających nazwę takiej marki może naruszać prawo, ponieważ może zostać uznane za próbę podszywania się pod znaną firmę.
Twórcy fałszywych stron próbują omijać ten problem, wybierając mniej popularne, ogólnodostępne rozszerzenia domen. Każdy może je zarejestrować, a dostępność atrakcyjnych nazw sprawia, że bywają wykorzystywane do oszustw, spamu i phishingu.
Link do rzekomej oferty może zawierać nazwę znanej firmy, ale kończyć się nietypowym rozszerzeniem, które nie jest związane z jej prawdziwą stroną. Podejrzenia powinny wzbudzić między innymi końcówki .xyz, .top czy .sbs - w przeciwieństwie do częściej spotykanych .pl lub .com. Warto zachować szczególną ostrożność, ponieważ prawdziwe firmy korzystają z własnych oficjalnych domen, w które inwestują, by były rozpoznawalne i bezpieczne.
Oszuści mogą najpierw przekierować użytkownika na prawdziwą stronę, by zdobyć jego zaufanie, a dopiero potem wysłać link do fałszywej witryny. Dlatego przed zakupem i podaniem jakichkolwiek danych należy dokładnie sprawdzić adres strony.
Źródło: policja.gov.pl
Redakcja 24 Świętochłowice
Lokalny serwis informacyjny Świętochłowic i okolic. Jak powstają nasze teksty · Zgłoś temat lub błąd